signum magnum
signum magnum

2020-04-13

Nasze spotkania ze Zmartwychwstałym

Nasze spotkania ze Zmartwychwstałym

... jesteśmy ludźmi, którzy potrzebują czegoś więcej niż tylko radości i nadziei, która płynie z odkrycia pustego grobu Pana.

Żyjemy w świecie już odkupionym, a jednak nieustannie doświadczamy osobistych i społecznych konsekwencji pierworodnego nieposłuszeństwa. Nie mamy wątpliwości, że niedobrze jest człowiekowi być samemu, a jednocześnie ciągle jeszcze nie umiemy się spotykać z Bogiem i z drugim człowiekiem na sposób takiej miłości, którą Bóg pierwszy nas pokochał.
W jakże przejmujący sposób opisuje św. Paweł sytuację każdego z nas: „Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele” (2 Kor 4, 8-11).
W tej sytuacji jesteśmy ludźmi, którzy potrzebują czegoś więcej niż tylko radości i nadziei, która płynie z odkrycia pustego grobu Pana. Tak jak apostołowie, potrzebujemy osobistych spotkań ze Zmartwychwstałym, bo tylko mocą tych spotkań możemy – jak oni – stawać się nowym stworzeniem. Tylko mocą ufnej więzi z Chrystusem możemy zmartwychwstawać już na tej ziemi z naszych lęków i grzechów,
z naszego egoizmu, z naszej koncentracji na sobie i na naszych jedynie potrzebach. Tylko Jego mocą możemy zmartwychwstawać do miłości i odpowiedzialności, do radości i szczęścia, do przyjaznego spotykania się z drugim człowiekiem i z samym sobą. Już nie musimy – jak pierwszy człowiek – ukrywać się przed Bogiem. W Jezusie Chrystusie On przekonuje nas ostatecznie, że postanowił wejść w historię tego świata nie po to, by nas karać, ale po to, by nas szukać oraz by potwierdzić raz jeszcze, że nas kocha i że przygotowuje nam nową przyszłość. Przyszłość, której nie może przekreślić nawet grzech i śmierć. Przyszłość, która należy do Miłości. Przyszłość, w której człowiekowi może być znowu dobrze, gdy spotyka się ze swoim Stwórcą, ze swoim współbratem oraz z samym sobą.
Takich spotkań uczymy się bezpośrednio od Zmartwychwstałego. Jesteśmy powołani, by tak jak On spotykać się z naszym Ojcem, który jest w niebie: poprzez nieustanną i ufną modlitwę, poprzez kochanie Boga nade wszystko, poprzez pełnienie Jego woli do końca, poprzez traktowanie Jego przykazań jako naszej mądrości i radości, poprzez słuchanie Boga bardziej niż ludzi i niż siebie samych.
Jako chrześcijanie jesteśmy powołani, by na wzór Chrystusa spotykać się z drugim człowiekiem: poprzez wierną przyjaźń i pokorną służbę, poprzez miłość nieprzyjaciół i sprawiedliwość społeczną, poprzez cierpliwe i przyjazne rozpoznawanie godności i tajemnicy każdego współbrata, poprzez spieszenie z pomocą zwłaszcza tym, którzy są chorzy i słabi, którzy się źle mają i mogą ustać w drodze.
Jesteśmy powołani, by od Zmartwychwstałego uczyć się spotykania także z samym sobą: poprzez uznawanie prawdy o sobie i stawianie sobie jasnych wymagań, poprzez odkrywanie własnego powołania i osobistej odpowiedzialności na tej ziemi, a jednocześnie poprzez upewnianie się, że Bóg pokochał nas, gdyśmy jeszcze byli grzesznikami. Tylko bowiem doświadczenie Jego miłości czyni nas zdolnymi, by autentycznie kochać i respektować także samego siebie, by stawać się nowym człowiekiem, który żyje w świętości i wolności dzieci Bożych.


ks. Marek Dziewiecki

Apokalipsa św. Jana, 12, 1

Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

Polecane