signum magnum

Fundacja “Signum Magnum” została założona w 1991 r. , aby pomagać dzieciom, chroniąc je przed różnorodnymi uzależnieniami i wspierać rodziców w procesie wychowywania. Zachęcamy do zapoznania się z naszą działalnością. Zapraszamy do włączenia się. Wspólnie możemy uczynić wiele dobra dla innych, zwłaszcza dla dzieci. Dajmy im nadzieję, uczyńmy świat lepszym. Czekamy na Twoje pomysły i inicjatywy. Dołącz do nas lub pomóż finansowo, czy też w inny sposób.

Wiadomości

Czytelnia
specjalne-miejsce-w-sercu-jezusa

Specjalne miejsce w Sercu Jezusa

2019-07-14

Gdyby sto lat temu, ktoś powiedział pastuszkom z Fatimy, że w niebie będą skutecznie wstawiać się za ludźmi, a Pan Jezus nie odmówi im niczego, pewnie otwarłyby ze zdziwienia buzie. Kilka dni temu spotkałam siostrę Rose de Jesus Santos Pereitę z Portugalii, ze Zgromadzenia Bożej Opatrzności i Świętej Rodziny. Jest ona misjonarką w Angoli i nasze domy misyjne są w tej samej parafii. Zapytała mnie o jednego z ojców Werbistów, czy też jest z Polski. Potwierdziłam, a ona na to, że jesteśmy z kraju, który ma wielkich Świętych. Owszem, mówię do niej – tak jak i wy z Portugalii. Wspomniałam, że mocno do mnie przemawia, jak mały Franciszek, pastuszek z Fatimy, godzinami trwał przed Najświętszym Sakramentem, żeby pocieszać Pana Jezusa, by nie czuł się sam. Słysząc to siostra Rosa powiedziała, że jej rodzina wiele zawdzięcza Dzieciom z Fatimy. Jej siostrzenica Manuela ze swoim mężem Jorge od dziesięciu lat bardzo chcieli mieć dzieci. Manuela kilka razy była w stanie błogosławionym, ale nigdy nie udało się donosić żywego dziecka. W dniu kanonizacji Franciszka i Hiacynty, razem z mężem prosili nowych Świętych o dziecko. Mały Franio urodził im się dokładnie dziewięć miesięcy później. Siostrzenica bardzo dobrze przeszła całą ciążę i sam poród przebiegł dobrze. Cała rodzina cieszy się teraz darem małego Franciszka, a on rośnie zdrowo. Wczoraj jedna z pacjentek mówiła mi, że jest w trzecim miesiącu ciąży i bardzo się martwi, czy wszystko będzie dobrze, tym bardziej, że ma wiele problemów ze zdrowiem. Ona nie jest katoliczką, należy do kościoła metodystów. Jako że znam ją od wielu lat, opowiedziałam jej historię siostrzenicy siostry Rosy i obiecałam, że będę się modlić do Pastuszków z Fatimy za nią i jej dzieciątko. Wyszła z ośrodka zdrowia uspokojona, a ja wierzę, że będzie dobrze. Tak jak Pan Jezus miał swoje stałe miejsce w sercach Hiacynty i Franciszka, tak i oni mają specjalne miejsce w Jego Kochającym Sercu, a Ono niczego nie odmawia. Pozdrawiam Was serdecznie! s. Marta Sojka, misjonarka z Angoli

Czytelnia
swiety-wendelin

Święty Wendelin

2019-07-07

Żywa wiara w prawdę o obcowaniu świętych jest wielką pomocą na drodze chrześcijańskiego życia. Zwykle jest tak, że mamy swoich ulubionych patronów, których otaczamy czcią i często prosimy ich o wstawiennictwo. Są też święci, którzy – można powiedzieć – przebojem wkraczają w nasze życie. Przychodzą do nas z pomocą, chociaż mało ich znaliśmy, czy nawet w ogóle o nich nie słyszeliśmy i tylko dzięki świadectwu innych stają się nam bliscy. Sługa Boży Carlo Acutis – piętnastoletni Włoch, który zmarł w 2006 roku, a którego ciało pozostaje nienaruszone, mawiał, że w niebie mamy najlepsze kontakty – mamy przyjaciół będących specjalistami w różnych dziedzinach. I tak jest rzeczywiście.Kiedy pewnego razu zaginął mój ulubiony kot Rudik, moja siostra Marta Barbara, która jest misjonarką w Angoli, powiedziała mi, że najlepiej jest pomodlić się do św. Wendelina, który opiekował się zwierzętami. Wtedy pierwszy raz o nim usłyszałam. Siostra przed wyjazdem na misje kilka lat była w klasztorze w Niemczech. Właśnie tam jest miejscowość o nazwie St. Wendel. Na przełomie XIV i XV wieku wzniesiono tam bazylikę, w której umieszczono sarkofag z prochami tego niezwykłego świętego. Kiedy opłakiwany kotek zjawił się, pomyślałam: „Święty Wendelinie, pomogłeś, chociaż nic o tobie nie wiem. Czas to zmienić”. I tak zaczęłam szukać informacji o nim. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że jego kult w Polsce jest żywy i że jest miejsce jemu poświęcone, do którego przybywają pielgrzymi prosić w różnych potrzebach, zwłaszcza o zdrowie. W dodatku miejsce to znajduje się tylko kilkadziesiąt kilometrów od mojego domu. Przy najbliższej więc okazji pojechałam do Rudzicy na Pogórzu Cieszyńskim. Jest to wioska położona pomiędzy Skoczowem a Bielskiem-Białą. Pagórki, doliny potoków i stawy tworzą urokliwy krajobraz. To właśnie tutaj znajduje się Dolina świętego Wendelina z kaplicą i cudownym źródłem. Samochód zostawiłam na małym parkingu na skraju lasu i ścieżką dotarłam do pięknej kaplicy. Była otwarta, a liczne świeże kwiaty świadczyły, że stale przybywają tu pielgrzymi.Z radością pomodliłam się przed obrazem, który jest wierną kopią obrazu z bazyliki św. Wendelina w St. Wendel. Zaczerpnęłam wody z cudownego źródła i przeczytałam historię kaplicy i kultu Świętego, zamieszczoną w gablotce obok kaplicy. Jest to opracowanie księdza Jana Gustyna. Zamieszczam je poniżej, aby Czytelnicy „Zwycięstwa Niepokalanej” mogli również pokochać tego dawnego Świętego, którego obecność w życiu wielu współczesnych wierzących jest pięknym faktem. Kiedy wracałam na parking, kolejni pielgrzymi kierowali się do Doliny, aby powierzyć swoje troski Bogu za przyczyną świętego Wendelina. Małgorzata Sojka

Dziecięca krucjata
plan-na-zycie

Plan na życie

2019-07-01

Drogie Dzieci należące do Krucjaty Niepokalanej! Współczesny świat oferuje młodym ludziom życie w wirtualnej rzeczywistości, kontakty z rówieśnikami i dorosłymi poprzez media społecznościowe, różne sposoby spędzania czasu bez potrzeby wychodzenia z domu. Ten świat stworzony przez informatyków kusi swoim bogactwem, coraz to nowszymi, doskonalszymi możliwościami poznawania świata przy coraz mniejszym nakładzie sił i środków. Z pozoru świat wirtualny wydaje się bezpieczny, bo cóż może grozić człowiekowi siedzącemu przed komputerem, czy korzystającemu z telefonu komórkowego w swoim pokoju? A jednak coraz więcej dzieci i młodzieży ma poważne problemy w umiejętnym korzystaniu z dobrodziejstw Internetu czy innych mediów. Rośnie skala uzależnień od mediów społecznościowych, od telefonów komórkowych. Wielu młodych uzależnia się również od pornografii wchodząc na strony internetowe tworzone przez demoralizatorów.Wobec takiej sytuacji rodzi się pytanie o to, w jaki sposób młodzi ludzie powinni korzystać ze współczesnych mediów? Wspaniałą odpowiedź na to pytanie daje nam Sługa Boży Carlo Acutis (1991-2006).Jego rodzice wyjechali z Włoch do Anglii z powodów zawodowych. 3 maja 1991 r. w Londynie przyszedł na świat Carlo. Kiedy rodzina wróciła do Mediolanu, dwunastoletni chłopiec zaczął codziennie uczestniczyć we Mszy świętej przyjmując Komunię świętą. Praktykował cotygodniową spowiedź. Często adorował Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i odmawiał różaniec. Nie zapominał też o dobrych uczynkach służąc ubogim w stołówce Caritas i zajmując się dziećmi w oratorium. Kiedyś napisał: „Być zawsze zjednoczonym z Jezusem – oto mój plan na życie”. Carlo interesował się informatyką i nowymi technologiami, tworzył strony internetowe, kręcił filmy, tworzył komiksy. Na stronie internetowej, nadal chętnie odwiedzanej, znajduje się zaprojektowana i wykonana przez kandydata na ołtarze wystawa wirtualna na temat cudów eucharystycznych na świecie (www.carloacutis.com).Dwa miesiące przed śmiercią dowiedział się, że jest chory na białaczkę. Choroba miała ostry przebieg i rozwinęła się bardzo szybko. 12 października 2006 roku zmarł ofiarowując swoje życie za papieża i Kościół. Został pochowany w Asyżu. Niedawno potwierdzono informację, że ciało Carla Acutisa nie uległo rozkładowi, jest nienaruszone.Kochani! Prośmy Boga za wstawiennictwem Sługi Bożego Carla Acutisa, abyśmy zawsze potrafili dobrze korzystać ze współczesnych mediów. Abyśmy również wykorzystywali je do głoszenia Dobrej Nowiny. Niech i naszym planem na życie będzie coraz ściślejsze zjednoczenie z Chrystusem. Niech nam w tym pomaga nasza najlepsza Matka, Maryja. O. Oskar

Więcej o nas

Promyk Jutrzenki

Zasady prenumeraty "Promyka Jutrzenki"

Zwycięstwo Niepokalanej

Zasady prenumeraty kwartalnika "Zwycięstwo Niepokalanej"

Apokalipsa św. Jana, 12, 1

Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

Polecane